Niechęć do świąt z roku na rok jest coraz większa. Why? Sama nie wiem, ale piosenki i reklamy świąteczne powodują u mnie, coś, czego nazwać nie mogę. Automatycznie odechciewa mi się czegokolwiek. Taa, a jeszcze muszę sobie prezent wybrać. A co to za prezent jak sobie nie mogę do końca wybrać tego, czego chce? Płyty to nie prezent? Książka tak samo?
Fuck the People.
Dobra, wiedziałam, że zaraz zapodam samej sobie coś Killsowego. Człowiek ma facetów swojego życia, ma też kobiety. Tak, Alison Mosshart jest nią. Jest na razie na pierwszym miejscu zaraz przed PJ Harvey.
Wyjdzie z Opener'em? Szczerze to w to wątpię. Jeden dzień na pewno. Do tej pory sobie nie wybaczyłam Placebo i Kings of Leon. Fuck, nie daruje sobie tego never ever. Ale bywa się głupim i cykorem, który sobie sam na koncert nie może jechać. All me. Teraz mam ekipę koncertową, więc nie martwię się o towarzystwo. Sama sobie życzę Patryka, Dead Weather i Juliana Plenti w jeden dzień i będzie pięknie. Potrzebuje jakiegoś koncertowego ścisku przy muzyce i fajek, tak stanowczo djarumy.
Brak szans na Depeszów albo Pink Floyd i Archive dobija.
1 komentarz:
Z open'erem musi wyjść! opener bez Franka?! Ciekawe kogo dzisiaj Ziółek ogłosi. Może.. patricka? haha
Prześlij komentarz