Though some may hold the rose,
some hold the rope.
Przytoczmy parę faktów. Rok wstecz, napierdzielanie muzyki bez żadnych większych problemów. Brak poczucia winy, że cokolwiek tym spieprzę. Rok obecny, napierdzielanie muzyki z poczuciem, że się nie uczę, jak się uczę przy niej to nie jest to efektywne. Matura za (styczeń, luty, marzec, kwiecień, MAJ) fuck 4 miesiące. Czuję się totalnie nie gotowa na nią. Mój kalendarz totalnie nie jest zadowolony z najbliższego tygodnia.
Wypominanie mi nadużywania lasta i muzyki jest dziwne. Nie ma samouwięzienie, jest na laście, siedzi przy kompie.
Jestem zmuszona do wcześniejszego opuszczenia stanowiska komputerowego, nie ma nikogo. Sama nie będę siedzieć. Położę się, zapuszczę trójkę i będzie dobrze.
Chyba doszło kolejne uzależnienie - blogowanie. FUCK OFF, JAKAŚ PIEPRZONA SAMOZAGŁADA.
Jutro ponapierdzielam sobie posiedzenia sejmowe, zatopię się w kserach wosowych. Czuj, czuj, czuwaj.
That's the end
and that's the start of it.
and that's the start of it.
[tekstowo.pl ma błędy w tekstach, żal]
1 komentarz:
Co mam Tobie powiedzieć . . .
lata mijają i jest coraz gorzej
Rozwaliłaś mnie . . . posiedzeniem sejmu - lol :d
blogowanie - uzależnienie (?) :)
:)
tekstowo to istna tandeta. Też zauważyłem, że sę błędy. Nawet jeżeli chodzi o Hey i Nosowską. To jest istny żylypyly, ale trudno; lepszego serwisu nie ma . . .
Prześlij komentarz