Zbliża się wieczór, jutro sprawdzian z romantyzmu czyli trzeba powtórzyć wszystkie bzdury jakie wtedy wymyślono. W czym oczywiście pan Mickiewicz był mistrzem.
Nauka rozpoczęta jestem gdzieś około w połowie mojego zeszytu, który wydaje mi się nader kolorowy. Taa, było się głupim rok temu i nadużywało zakreślaczy gdzie się dało. Bardzo źle mi się z tego czyta, ale życie.
Od miesięcy zabierałam się za obejrzenie Kjurowskiego Trilogy. Zachciało mi się dzisiaj, więc próbowałam się uczyć przy tym. Efekty? Za wolno mi szło ale co tam. Taki koncert *_* Cztery godziny czystego głosu, gitar w tle i mrocznej muzyki.
kamerkowe the same deep water as you miażdży <3
lullaby z szalonym Robertem powala, szczególnie wytykanie języka.
humor poprawiony, wracamy do dramatu romantycznego ;/ w wolnej chwili muszę mojego bloga wypełnić mrokiem bo mam dosyć bieli.
1 komentarz:
będzie masakra. Ja totalnie tego nie czaję :d. więc wiesz :D.
mma
Prześlij komentarz