19 lat później, jestem w klasie maturalnej, za 2 miesiące egzamin. Próbuje się przygotowywać. Powoli, powoli ale wychodzi. Obchodzę just nineteen z najbliższymi. Wszyscy składają mi placebowe życzenia, nie powiem co jest bardzo miłe. Dostaje placebowe prezenty. Dzień spędzam ze special needs. A, i polubiłam kolor różowy.
Humor dopisuje jak nigdy. Mam zaciesz ze wszystkiego. Macam dwupłytowe wydanie medsa. Obżeram się.
No tak, jeszcze jestem przeziębiona. Chusteczki pomagają mi przetrwać, łykam medsy. Jakoś żyje.
Naprawdę, 19 urodziny to coś nawet fajnego, a ja miałam doła.
Just nineteen and dream obscene with six months off for bad behaviour.

1 komentarz:
Mój Franciszek :*
Prześlij komentarz