Pierwszy krok zrobiony. Zasygnalizowanie, że jest wyjazd, potrzebne 200 zł a pracy nie ma. Pojutrze etap drugi, próba pożyczenia. Potem próba brania na litość.
A potem 4 lipca może będzie snafanie z tabaczaną Mum.
ale mimo wszystko wciąż szukam pracy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz