wtorek, 3 sierpnia 2010

marzenia i koszmary


Prezent za to, że byłam sama w domu przez weekend. Za to po północy oglądaliśmy 'Trainspotting'. Za to, że wyrzuciłam około 15 butelek po piwach. Za to, że wypiliśmy prawie całą nalewkę. Za to, że drugiej nocy włączyliśmy polski film, z którego nic nie pamiętam, że na końcu włączyłam koncert ustawiliśmy butelki i robiliśmy slalom. Za to, że miałam 3 dni spokoju, gotowałam to co lubię, sprzątałam w sposób jaki chciałam. 
Za to dostałam (znowu) Książkę Kinga, taak mam już 3. 

2 komentarze:

Suzi pisze...

Książek Kinga nigdy za wiele ;d Jakie masz, prócz tej? Chciałabym też mieć takie 3 dni.

plasticine pisze...

Mam 'Miasteczko Salem' i 'Wielki Marsz' kupione z 3 lata temu, jak miałam na niego faze. z biblioteki ostatnio wyporzyczyłam 'Mroczną Połowe'.