Brak snów.. znudzenie wszystkim.. nie wiem czego słuchać.. co oglądać. Ogólnie miło. Przeglądam bibliotekę w itunes w poszukiwaniu czegoś do słuchania na dłużej. Oprócz oczywistych standardów nic ciekawego nie wpada. Uwielbiam te dni, kiedy najchętniej wyciszyłabym wszystko.
Pobudki w stylu "tutaj jest krzywo, za dużo gipsu", "tutaj będzie beżowy, tam.."sratatata. a za ścianą człowiek próbuje spać.
Sny.. od czasu wypadu z ludźmi z byłej klasy, po wypiciu 2 piw, nic konkretnego się nie śniło. A wtedy.. bycie z Curtisem na koncercie Sex Pistols. To była mieszanka snów, ale za to jaka. Do tego jeszcze we śnie spontaniczny wypad do Deczna.
2 komentarze:
a może tak spontaniczny wypad do Torunia? ;d
a chętnie jeszcze w sierpniu jeszcze wskoczę. będziesz mogła się wykazać jako przewodnik. po poznaniu coś zorganizujemy co?
Prześlij komentarz