Chciałabym tutaj powrócić, pisać o depresji, wyrzucać z siebie jakieś nie mające sensu zdania.
Ale się odzwyczaiłam. Boję się poprzednich wpisów. boję się siebie. Boję się pomyśleć, że jednak nigdy nie było tak radośnie jak mi się wydaje.
Czasami wyrywasz się na kilka dni, zapominasz na chwilę o tym co się dzieje, że nadal masz jakieś niedokończone sprawy. Wracasz i codzienne rzeczy zaczynają wkurzać. Ludzie zaczynają dzwonić. Chcą się spotkać. A ty czujesz, że nie masz im nic do powiedzenia.
1 komentarz:
ja też...
Prześlij komentarz