Trzeci dzień choroby. Bez gorączki, bez dreszczy, prawie cała noc przespana. Jednak przez te ostatnie dwa dni było całkiem dobrze, przestałam myśleć o czymkolwiek, co nie było herbatą i to gorzką.
A teraz zostałam zbombardowana tysiącami myśli i setkami problemów. Jestem zmęczona ciągłym myśleniem o pracy i studiach. I czym jeszcze jestem zmęczona? Wszystkim pewnie.
Będąc chora kilkukrotnie śniłam o liceum, lekcja matematyki, chodzenie po korytarzach, sekretne miejsce do palenia. Czy ja podświadomie chciałabym wrócić do tych czasów? Czasów, których, wydaje mi się, że nienawidzę?
Nie, to była tylko gorączka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz