czwartek, 8 października 2009

For the first time.

Od założenia bloga minęło sporo czasu - maj, kiedy to było... Nie chciało mi się pisać? Nie miałam pomysłu? Możliwe, że nadal go nie mam, jednak odwlekanie spraw dotyczących szkoły lub innych spraw, którymi wole sobie nie zawracać głowy załatwia wszystko. Prawda jest taka, że przez ostatni tydzień miałam ochotę w końcu tutaj napisać. Jednak muszę powiedzieć, że chyba bardziej piszę tego bloga dla samej siebie, aby za jakiś czas, podbudować się? powspominać? pośmiać się? Na pewno coś z tego.
Na dzień dzisiejszy będę pisać o rzeczy dla mnie najważniejszej, bez której naprawdę czasami byłoby ciężko - Muzyki. Tak, bo to nią oddycham, z nią zasypiam i budzę się, z nią się uczę. Partner na pełen etat, można by powiedzieć.
Już po tych paru zdaniach mam wrażenie, że zaczynam zasuszać. Ale okej. w sumie to mam to gdzieś.
Każdy słucha muzyki jakiej chce i kiedy chce. Na jednych działa bardziej na innych mniej. Jak jest w moim przypadku? Czasami trudno powiedzieć. Jednak chyba działa na mnie za bardzo. Bo jak inaczej mogłoby być jeśli potrafię po prostu płakać na piosenkach? Tak, płacze na piosenkach, oczywiście nie częściej niż na filmach. Lecz czasami po prostu wsłuchując się w muzykę, słowa. No nie można inaczej.
Parę przykładów:



Dobra mam uczucie zasuszania2. Nie wiem, czy tu wrócę, nie wiem o czym napisze.
Teraz parę zdań do mnie:
-Kochaj Placebo
- Uwielbiaj Krzysia
-Napalaj się na biseksualistów
-Śpiewaj razem z Patrykiem
-Kupuj płyty CD
- Ubieraj się jak lubisz
- Nie rozprzestrzeniaj na szeroką skale swojej Muzyki
-Lastuj bez ograniczeń


a będzie z Tobą dobrze!

1 komentarz:

mma91 pisze...

Wreszcie się doczekałem :)
Moją opinię znasz :).

"Zdania do siebie" są zajebiste :) - najlepsze jest to: -Napalaj się na biseksualistów oraz - Nie rozprzestrzeniaj na szeroką skale swojej Muzyki
lol :D.
Poza tym z niecierpliwością czekam na kolejną notkę :) - o Placebo mam nadzieję :P Albo o Chrisie, albo o Patricku, albo wiesz o czym, a raczej o kim :D :D.