czwartek, 21 stycznia 2010

żenuła2

Wypaliłam się, totalnie się wypaliłam! Kurwa, co się dzieje. Aśka dobrze się czujesz? Nie, nie sądzę. Gdzie kurwa napierdalanie jednego zespołu przez cały dzień?! Gdzie to pieprzone uzależnienie od kompa i muzyki? Gdzie maniakalne obserwowanie własnych rankingów?! Gdzie słuchanie jednej piosenki przez większość dnia?
Ja pierdziele, przygasłam, wypaliłam, kurwa ulotniłam? Dlaczego słuchanie najważniejszych mężczyzn w moim życiu nie sprawia mi radości?
Ja pierdziele, ferie zaczynają nieźle dawać dupy.
Poproszę powrót do normalności, bo to w wykonaniu Franciszka nie jest normalne, dobrze też nie wróży.


Yes, I'm the one of God mistakes. 

WITAJCIE W ŚWIECIE WIECZNEJ ŻENUŁY 

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Normalnie żenujące to wszystko . . . żenada :D:D:D Przypomina mi się ten zajebiści nudny WOS :)

Obstawiam, że w przyszły weekend wróci już wszystko do normy. Nie martw się :). Wróci nasz stary Franek :)


M>M>A>

lydia pisze...

ja chce Z Franiem wgapiać się w rankingi :>