Czyli przygotowania do koncertu czas zacząć.
Dwuletnie dziecko potrafi wykończyć. Śpiewanie, rysowanie. Tańczenie (ależ ona pociesznie tańczyła przy 36 degrees albo nirvanie <3 )
Teraz przyszedł czas na sprzątanie, a potem nauka. Spieprzyłam tamten tydzień po całości.
Dziś w Kurtowe urodziny powiesiłam wreszcie plakat. Posprzątałam na półce i biurku. Ciekawe jak długo tak będzie wyglądać.
Bez słowa i snu w zachwycie nocą a bliskość rozproszy nasz strach przed ciemnością.
1 komentarz:
łoooo :) - porządek do podstawa :D.
Prześlij komentarz