Czy zawsze będziemy zazdrościć ludziom rzeczy których nie mamy? Dlaczego ostatnio potrafię myśleć tylko o tym "co by było gdyby..". Dlaczego jestem pewna, że byłoby inaczej. Byłoby?
Nie.
Dlaczego konieczna jest egzystencja na tym świecie, kiedy nic się nie układa? Mam cierpieć. W imię czego?
I tak nie będzie lepiej.
Nawet depresja mnie śmieszy.
(nadal tytułami postów są piosenki, których właśnie słucham, ależ jakże ironiczne jest "ku wolności" przy tym co napisałam)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz