Nienawidzę świąt, które kurwa się jeszcze nie zaczęły. Wystawy sklepowe, wzmianki w telewizji, gazetach. Co roku powtarzam sobie, że może te będą inne. Nie będą. Ale kolorowe pierniki i tak upiekę, bo nigdy nikt nie chciał piec ich ze mną, albo dla mnie. A teraz mam to gdzieś, upiekę je jak nikogo nie będzie w domu.
Do innych pseudoświątecznych rzeczy się nie przydam.
4 komentarze:
Tak nie długo powiesz: "święta, święta i po świętach". Kilka razy usłyszysz świąteczną muzykę i the end. Kupisz oczywiście parę prezentów . . O to są święta . . . .
są one trochę bardziej skomplikowanie niż myślisz.
Ach. Ja upiekę sernik, jako że ogólnie krzywo patrzą, kiedy biorę się za pieczenie. Ale sernik na święta mi obiecali. Więc go upiekę.
A potem po raz kolejny zacznę kombinować co by tu zrobić, żeby nie musieć po raz kolejny składać przy opłatku dziwnych życzeń, które nic nie znaczą.
sernik <3
taa, życzenia, powiedzieć komuś prawdę czy standardowo sobie ściemniać ._.
Prześlij komentarz